piątek, 13 lutego 2015

Rozdział szósty

Dedykuje go Dadze :)
<3

Po szkole umówiłam się z An na małe zakupy. Nie mogłam się doczekać, ponieważ po raz pierwszy od dłuższego czasu spędzę cały wieczór z moją ukochaną przyjaciółką. Zamierzała u mnie nocować. Co oznaczało dużo szaleństwa oraz spore ilości naszej czekoladowej kawy oraz słodkich niespodzianek.
Była ostatnia lekcja, czyli historia.
Z tego podekscytowania nie mogłam się w pełni skupić. I nie tylko ja, bo przyjaciółka co chwilę wysyła mi propozycje fajnych filmów do oglądnięcia. Nie mogłam za nią nadążyć, bo wścibska nauczycielka na mnie ukradkowo spoglądała.
Eric był w wyśmienitym humorze. Nie miałam bladego pojęcia, dlaczego, ale sprawiał wrażenie jakby się umówił ze dziewczyną ze swoich snów. A może potajemnie spotyka się dzisiaj z jakąś laską?! Nie mogę dopuścić tego, żeby biedna Angel się o tym dowiedziała.
Właśnie w tym momencie przypomniałam sobie o dzisiejszym pocałunku z Rossem. Spojrzałam na niego ukradkiem, bo z nim i Ericiem nam historię. Bazgrał coś w ćwiczeniach nie zwracając najmniejszej uwagi na to co mówiła historyczka.
To było najdziwniejsze uczucie jakie poczułam, gdy pocałowałam chłopaka. Tak jakbym zjadła naraz żelkowo-czekoladowe słodkości i popiłabym to gorącą czekoladową kawą, czyli było czymś cudownym, słodkim oraz niezwykłym. A moje ciało przeszyły delikatne dreszcze jakich nigdy nie doznałam. A moje ciało było tak gorące jakbym miała trzydzieści osiem temperatury Celsjusza.
I w końcu skończyła się ta lekcja.
Szybko udałam się do szatni, gdzie spotkałam Angel ubierającą buty. W mgnieniu oka wybiegłyśmy z budynku i kierowałyśmy się do centrum.
Pierwsze poszłyśmy do sklepu z butami. Angel chciała w końcu sobie kupić jakieś ładne szpilki. To miały być jej pierwsze, więc chciała, żeby były wyjątkowe. Nie mogła się zdecydować pomiędzy czarnymi z pięknym połyskiem a łososiowymi, które były na niższej szpilce. W końcu kupiła tą drugą parę, chociaż mówiłam jej, że w tych czarnych wyglądałaby o wiele seksowniej.
Drugi sklep to nasz ulubiony z niewiarygodnie dużą ilością ciuchów. Ceniłyśmy sobie go przede wszystkim, dlatego, że było tu dużo markowych ubrań, ale w dobrych cenach. Zamierzałyśmy dzisiaj zaszaleć na całego.
I jakie było zdziwienie ludzi, kiedy wybrałam tak dużo ciuchów, aż Angel musiała pomóc mi je wszystkie wnieść. Najbardziej spodobały mi się: biała sukienka z czarną koronką u dołu, jasnoniebieskie jeansy, biała bluzka w różowe kwiatki, czarna spódnica oraz jasnofioletowa bluza z napisem Brooklyn. Angel natomiast upatrzyła sobie łososiową spódnicę, białą bluzkę z krótkim rękawem z czarnym napisem NYC, jasnobłękitną sukienkę oraz duży bawełniany szary sweterek ze ćwiekami. Oczywiście to wszystko kupiłyśmy.
Później z wielkim hukiem i mnóstwem toreb wpadłyśmy do supermarketu po żarcie na ten wieczór. Wrzucałyśmy dosłownie wszystko co wpadło nam do rąk. Po żelki aż po brokuły.
Ludzie się na nas dziwnie oglądali, ale my się tym specjalnie nie przejmowałyśmy tylko cieszyłyśmy się swoją obecnością. Miałyśmy tyle do nadrobienia, tyle do opowiedzenia, że Angel musiałaby u mnie nocować miesiąc, żeby wszystko wiedzieć, a miałyśmy tylko jedną noc.
Wróciłyśmy do domu około po godzinie dziewiętnastej. Złożyło się idealnie, że moi rodzice wyjechali w sprawach służbowych na drugi koniec Stanów Zjednoczonych na calusieńki tydzień, więc miała w pełni wolną chatę tylko dla siebie.
Pierwsze co zrobiła Pola, gdy zobaczyła An to była chęć złamania sobie skrzydła, ponieważ tak bardzo chciała się wydostać z klatki. Tak się składało, że moja papuga uwielbiała moją kumpelę. Dostałam Polę od Angel na czternaste urodziny. Poza tym, gdy ja gdzieś wyjeżdżałam to blondynka zajmowała się nią.
Zaczęłyśmy robić naszą czekoladową kawę. Najpierw wrzucamy do kubka łyżeczkę kawy, później dodajemy dwie kostki gorzkiej czekoladowy oraz czarne kakao. To wszystko zalałyśmy wrzątkiem i dodałyśmy trochę mleka (polecam :D). Przeszłyśmy do tworzenia żelkowo-czekoladowej słodkości. Wrzuciłyśmy wszystkie ulubione żeliki oraz czekoladę do jednej szklanki oraz dałyśmy bitą śmietanę. Wyszło nam prawdziwe arcydzieło.
Gdy wszystko było gotowe zaczęłyśmy oglądać film ,,Mąż na niby”. Nie obchodziło nas to, że widziałyśmy go z miliony razy.
Po filmie zaczęłyśmy się walić poduszkami. Pobiłyśmy się tak bardzo, że rozszarpało mi całego Jaśka. Ogarnęła nas głupawka jakiej nigdy nie miałyśmy. Śmiałyśmy się zupełnie ze wszystkiego. Z tego, że mój pokój wyglądał jakby była seryjnym mordercą kur, bo wszędzie walały się pióra. Z naszych niesamowicie głupich min, które robiłyśmy nawzajem. I z wielu innych rzeczy.
Dopóki nie usłyszałyśmy czyiś kroków.

Angel wrzasnęła przeraźliwie, gdy zobaczyła postać ubraną całą na czarno. Szła w naszym kierunku... Nigdy nie spodziewałabym się, że to był...


Mam nadzieję, ze Wam się podoba :)



Oto Jak dla Nie Kulturalnej

3 komentarze:

  1. Matko, jakie wy jesteście pieprznięte z tymi jakami XD
    Aż musiałam przejrzeć komentarze w poprzednim rozdziale, bo nie wierzyłam, że ta dedykacja dla mnie :D Dziękuję, to bardzo miłe z twojej strony ^^
    Czyli rozdział taki spokojniejszy dzisiaj. To dobrze, nie musi być cały czas dramat, co nie? Dziewczyny nadrabiają zaległości :D Tylko kto, do banana, ich wystraszył? Jeśli będzie to jakiś mafiozo, to zgon na miejscu -.-
    Świetna robota, trzymaj tak dalej :D Moja rada chyba się przydała, od razu lepiej bez tego przekręcania ;)
    Do następnego ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, no dzięki za jaka ! :P Ale ja naprawdę boję się jaków z tond te pytanie !
    No powiedz sama gdyby takie bydle zaczęło nagle na cb biec, byś się nie przestraszyła ?! Ja bym się bała ! Poza tym kiedyś oglądałam taki filmik jak jakiegoś faceta napadł właśnie jak !! I weź się człowieku nie bój jaków !
    Dobra nie ważne... Rozdział jak zawszę świetny, a ja znowu komentarz dodaje dopiero na drugi dzień ! Ale ja już tak mam ! Tak, czy tak... Genialny !
    I już oczekuje nexta !!! A tak przy okazji, Wesołych Walentynek !!!!!!!
    Żebyś se jakiegoś fajnego i przystojnego chłopaka znalazła ! A jak już znalazłaś, to samych szczęśliwych chwil spędzonych z nim ! <3

    OdpowiedzUsuń